Menu nowe

niedziela, 9 października 2016

Plitvickie pod lupą, czyli kończymy naszą przygodę z Chorwacją

Cześć! 

Tym wpisem pożegnamy się z tegoroczną Chorwacją, ale z pewnością (o ile ten blog przetrwa) wrócę do niej jeszcze nie raz.

Jeziora Plitvickie - informacje praktyczne

Dziś chcielibyśmy (bo redaktorem naczelnym tego wpisu został mianowany C)* zabrać Was na wycieczkę po Parku Narodowym Jezior Plitvickich. Odpowiemy również na pytania: Jak dojechać nad jeziora Plitvickie? Jaką trasę wybrać? Ile kosztuje bilet i o czym należy pamiętać?

*oczywiście z przymrużeniem oka, bo miał podpowiadać, a siedzi i robi sobie manicure nawet mnie nie słuchając :)


Mimo moich wielu wizyt w tym kraju - to był mój pierwszy raz w tym miejscu. Park Narodowy Jezior Plitvickich jest jednym z dwóch najbardziej znanych PN w tym kraju. Drugim jest Krka, które miałam okazję odwiedzić jako nastolatka. Niestety, nie pamiętam aż tyle, żeby móc tutaj dokonywać jakichkolwiek porównań, chociaż podobno i tak jest trudno, bo oba Parki zdecydowanie warto zobaczyć! 

Jeziora Plitvickie mają na pewno większą powierzchnię, natomiast to w Krka można zażyć kąpieli wśród wodospadów.

Tutaj macie pogląd jak to wygląda: 

Jak dojechać nad Jeziora Plitvickie?

Krka jest bliżej Splitu czy Makarskiej, w związku z czym można sobie po prostu urządzić jednodniową wycieczkę w trakcie pobytu.

Jak zabrać się za wypad do Parku Narodowego Jezior Plitvickich?


Jeśli stacjonuje się na Riwierze, a chce się zobaczyć Plitvice - warto zarezerwować jeden nocleg w tamtejszej okolicy i wybrać się tam np. ostatniego dnia. Daje to mniej kilometrów do pokonania w drodze powrotnej do Polski. To była wersja, którą wybraliśmy my. 

Wiem, że dużo osób robi też odwrotnie, czyli traktuje Plitvice jako swój punkt numer jeden, a dopiero potem udaje się na dalszą część swoich chorwackich wakacji. Generalnie na trasie Polska - Dalmacja Środkowa prezentuje się to następująco:

Jak dojechać nad jeziora Plitvickie?


Jeśli chodzi o informacje ogólne to Park Narodowy Jezior Plitvickich założony został w 1949 roku i składa się z 16 jezior połączonych ze sobą wodospadami.


Park Narodowy Jezior Plitvickich - informacje praktyczne

Jeziora Plitvickie - czy warto?

Jakie są ceny wejścia do PN Jezior Plitvickich?


Jadąc bezpośrednio z Lokvy Rogoznicy, która była naszą bazą podczas tegorocznego wyjazdu - na miejsce dotarliśmy (jeśli mnie pamięć nie myli) około godziny 12:30 . Zaparkowaliśmy w lesie po drugiej stronie ulicy. Z miejscem było dość ciężko, ale udało nam się coś znaleźć. Koszt parkingu to plus minus  7-8 kun za godzinę. Kolejka do kasy trochę nas przeraziła - była długa, a stać trzeba było na pełnym słońcu, ale jak się okazało nie było tak źle jak wyglądało. Koszt biletu ulgowego to 110 kun, zaś normalnego 180 kun. 

O 13:23 weszliśmy już na teren Parku - na co mam nawet dowód:


Jakie są ceny wejścia do Jezior Plitvickich?


Tak, tak - dobrze widzicie - weszłam na ulgowy. Tutaj udział miał C, bo jego (jako wtedy jeszcze studenta) wysłałam do kasy. Pani wcale nie chciała legitymacji, więc czemu nie skorzystać ? Przecież jestem świeżo po studiach (bo tak się czuję, a w rzeczywistości minął już rok), a skoro Pani dała ulgowy to kłócić się nie będę.

Jaką trasę wybrać - Jeziora Plitvickie

J. Plitvickie: jaką trasę zwiedzania wybrać?


Do wyboru jest wiele tras zwiedzania - każda ma określoną długość oraz szacowany czas przejścia. My zdecydowaliśmy się na wariant C z wejścia nr 1, czyli 8 km z czasem 4-6 h. Nie był to wybór w ciemno. Wcześniej czytaliśmy informacje na wielu forach i blogach i tym sposobem - po wielu sugestiach - postawiliśmy właśnie na trasę C* . Tak więc trasa znana - ruszamy!

*Z perspektywy czasu myślę, że to najlepszy wybór. Wszystko, co było do zobaczenia - zobaczyliśmy. Jeśli jednak idziecie np. z małym dzieckiem, polecam wybór wariantu krótszego, o którym jeszcze wspomnę w dalszej części.


Trasa zwiedzania Jeziora Plitvickie

Moim zdaniem najpiękniejsze widoki są na początku wędrówki, potem wkrada się piękna, bo piękna, ale nuda. Chociaż jeśli pogoda jest do zniesienia (my maszerowaliśmy przy ponad 30 stopniach) to mogłabym tam spędzić caaaały dzień i rozkoszować się widokami:


Jeziora Plitvickie czy Krka?

Jeziora Plitvickie - trasa C



W trakcie przemierzania trasy C – poza długą (tak, wiem - pojęcie względne) pieszą wędrówką jest też fragment, który płyniemy "łódką" i który gwarantuje nam chwilę wytchnienia. Do łódki była ogromna kolejka - na początku się jej przestraszyliśmy i po przestaniu 25 min w pełnym słońcu w tłumie czekających - mieliśmy nawet pomysł (który w zasadzie przerodził się nawet w czyny), aby iść całość pieszo - nie korzystając z udogodnienia jakim był owy wodny środek transportu. Na szczęście nie zdążyliśmy odejść za daleko, gdy zobaczyliśmy, że "łódki" nie podpływają po jednej, co dałoby na pewno ponad godzinę stania, a po kilka. Zawróciliśmy i udało się załadować nasze dupska na pokład.

Jeziora Plitvickie - informacje praktyczne

Tutaj możecie zobaczyć rozróżnienie między wariantem średniej długości, a tym krótkim. Nasz wariant (czyli wariant C) obejmował przepłynięcie z punktu P3 do punktu P2 i dalszą wędrówkę pieszą w kierunku jeziora Galovac. Krótszy wariant zaś sugerował przepłynięcie do punktu P1 i kierowanie się już w kierunku wyjścia.

Łapcie zdjęcia wspomnianych "łódek" w trakcie przyjmowania ludzi na pokład:

Przejazd łódką - Plitvickie



Moje wrażenia i przemyślenia? Po pierwsze nie spodziewałam się tak pięknego, lazurowego koloru wody... no i jej idealnej przezroczystości. Po drugie - Park Narodowy Jezior Plitvickich powinien znaleźć się na każdej liście `must see` podczas pobytu w Chorwacji. Po trzecie – pamiętajcie, dobre obuwie to podstawa – nie wyobrażam sobie wybrania się tam np. w japonkach (a byli i tacy!). No i butelka wody z pewnością Wam się przyda.



Uff.


Jak ktoś tu dotarł to naprawdę gratuluję, jestem pełna podziwu i zarazem przeogromnie się cieszę!


Nie martwcie się - może i tegoroczny sezon wycieczkowy dla mnie się zakończył, ale pomysłów na wpisy nie brakuje.


Miłego dnia!


Dyrdymała.

24 komentarze:

  1. przecudowny park i wspaniała podróż! pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje marzenie, jak tam pięknie. Zazdroszczę podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia są po to, żeby je spełniać! :) Na pewno kiedyś uda się odwiedzić to miejsce.

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia i relacja! Byłam tam tak dawno temu.. chyba czas pomyśleć o ponownej wizycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wrażenia :)? Ja chciałabym jeszcze odwiedzić jeziora Plitvickie jesienią - musi być przepięknie.

      Usuń
  4. Zobaczyć te jeziora na żywo to jedno z moich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś się uda! :)

      Usuń
  5. Pięknie tam, moja mama tam była :) mam nadzieję, że i ja kiedys tam dotrę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieliśmy w planach odwiedzić Plitvickie, ale ostatecznie nie wyszło. Wychodzi na to, że musimy nadrobić, bo jestem na to miejsce wyjątkowo napalona. No i na te wszystkie zdjęcia, które można tam natrzaskać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musicie, koniecznie! Oooj tak, zdjęć mam masę, bo praktycznie można nie wypuszczać aparatu z ręki.

      Usuń
  7. Chorwacja pozostaje w sferze moich planów. Fotki piękne, aż kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Naprawdę zachęcam - chorwackie krajobrazy trzeba zobaczyć na własne oczy :). W razie czego - służę pomocą.

      Usuń
  8. Uwielbiam :-) Jestem tu z każdym razem jak wybieram się Chorwacji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a udało Ci się odwiedzić też Krka?

      Usuń
  9. Jeszcze nigdy nie byłam w Chorwacji, przyznam szczerze, że nawet mnie jakoś tam nie ciągnie... choć Twoje zdjęcia prezentują się naprawdę pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że gdybyś się jednak zdecydowała - nie żałowałabyś ani chwili, bo w Chorwacji każdy znajdzie coś dla siebie :). Dziękuję!

      Usuń
  10. O mamusiu, jakie widoki! Mogłabym tak siedzieć cały czas. Nawet nuda nie byłaby straszna. A kuny zaraz skojarzyły mi się z Radio Wawa :D Detektyw ostatnio kuny chciał wymieniać w kantorze, tyle że "żywe" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie upał w dzień, w którym tam byliśmy - pewnie też mogłabym nie wychodzić z tego Parku :). Hahah - nawet nie myślałam o nich w tym "kontekście" :))

      Usuń
  11. I to jest właśnie powód dla którego musimy wrócić do Chorwacji. Trudno w to uwierzyć, ale zdjęcie w przewodniku nie było zachęcające! Jak potem zobaczyłam co nas ominęło to plułam sobie w brodę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Jest naprawdę pięknie. Mi się marzy jeszcze odwiedzenie Plitvic jesienią.

      Usuń
  12. Dwa razy byłam w Plitvickich i za każdym razem mnie oczarowały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstra! Ja dopiero raz, ale przecież wszystko przede mną :) Tak jak pisałam wyżej - marzy mi się zobaczenie PN Jezior Plitvickich jeszcze jesienią.

      Usuń
    2. To życzę kolejnej wyprawy do Chorwacji :-)

      Usuń